Belgijskie czekoladki, koronki, komiksy i frytki z majonezem

Każdy turysta z pewnością właśnie te rzeczy wymieni jednym tchem, jako charakterystyczne dla całej Belgii. Ponoć w Brukseli, tylko w jednym miejscu można zamówić porcję najlepszych frytek na świecie. Na obrzeżach Brukseli, znajduje się miasto Anderlecht, które wchodzi w skład stołecznego regionu. Warto tam pojechać, aby osobiście zobaczyć siedzibę ukochanego przez Belgów klubu piłkarskiego RSC Anderlecht. Imponujący stadion piłkarski położony jest w pięknie zagospodarowanym parku, a głodni kibice, jak wszędzie w Belgii bez trudu znajdą dobre frytki i czekoladki. W Anderlecht dobrze jest zajrzeć na pchli targ, na którym można znaleźć za nie duże pieniądze jakiś stary przedmiot z minionej epoki. Oczywiście także stare, belgijskie koronki. Turyści niewiele zabytków znajdą w najbliższej okolicy – średniowieczny kompleks klasztorny zakonu beganek, kolegiatę świętego Gwidona i świętego Piotra z najstarszą w Belgii romańską kryptą, dom Erazma z Rotterdamu i żyjące muzeum piwa. Muzeum stanowi atrakcję, ponieważ jest to czynny od 1900 roku do dziś browar, produkujący znakomitej jakości piwo, którego tajemnicy strzeże pilnie od pokoleń jedna rodzina właścicieli. Po meczu dobrze jest wpaść tutaj na szklaneczkę złocistego trunku, wspominając gole zwycięskiej drużyny piłkarskiej. Można odwiedzić także pięknie utrzymany Astrid Park, odpocząć wśród roślinności, popatrzeć na sztuczne wodospady. Kilkanaście minut jazdy metrem – i z powrotem jesteśmy w stolicy Belgii, Brukseli.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.